Zimowy oblot pszczół

0
744
Rodziny produkcyjne w oczekiwaniu na wiosenne pożytki

Do tego, że pogoda staje się coraz bardziej kapryśna chyba wszyscy już przywykli. Przełom stycznia i lutego kojarzył mi się z tęgą zimą. Nie w tym roku. Dziś w najcieplejszym momencie dnia termometr wskazał nawet 12°C! Nic więc dziwnego, że pszczoły zdecydowały się polatać. To pierwszy taki widok od jakichś 10 tygodni. Zimowy oblot pszczół stał się faktem.

Nieśmiałe początki

Oblot pszczół w niektórych rodzinach przypominał intensywnością główny oblot wiosenny

Na pasieczysko wybrałem się kilka minut przed godziną 11.00. W tym czasie było już dość ciepło, 9°C w cieniu. Niebo było błękitne, wiatr bardzo delikatny, niemal niewyczuwalny. W powietrzu wokół uli zaczynał się ruch. Godzinę później łatały już wszystkie rodziny produkcyjne i zazimowane odkłady (młode, utworzone latem rodziny pszczele, który pierwszy miód przyniosą dopiero w tym roku). Zdecydowanie większy ruch panował na wylotach uli frontem usytuowanych w stronę słońca. Ziemia jest jednak wciąż zmarznięta, w cieniu zalega jeszcze śnieg. To z pewnością nie jest jeszcze właściwy moment na główny oblot wiosenny. Pomimo odczuwalnego ciepła w słońcu loty nie były więc aż tak intensywne jak ma to miejsce zazwyczaj w marcu.

Pobieżna ocena dotychczasowej zimowli pszczół

Na plus należy zapisać to, że obleciały się rodziny zasiedlające wszystkie ule. Póki co, nie ma więc strat. Nie widać było także objawów nosemozy. To choroba groźna dla pszczół wczesną wiosną. Minusem jest to, że w ogóle doszło do tak gwałtownego ocieplenia. Tego typu skoki temperatur nie są potrzebne teraz, gdyż mogą stanowić niebezpieczne o tej porze roku bodźce stymulujące rozwój owadów. Tymczasem, przed nami jeszcze jakieś 2-2,5 bardzo trudnych dla pszczół miesięcy. Warto przypomnieć, że choć rok 2018 zostanie zapamiętany jako bardzo ciepły, z dużą ilością dni lotnych, to jednak zima trzymała dość długo. W marcu owady praktycznie nie miały możliwości gromadzenia miodu i pyłku. Wszystko zaczęło się (i to jak!) w pierwszej dekadzie kwietnia.

Oblot pszczół cieszy oko, ucho i serce

Bez względu na wszystko – oblot pszczół to wydarzenie, które cieszy. To nie tylko radosny widok, ale i wspaniały dźwięk; setki tysięcy skrzydeł wirujących nad powierzchnią mniejsza od boiska do gry w piłkę nożną. Dlatego warto w tym czasie być na toczku. Już niedługo nowy sezon wegetacyjny. A wraz nim świeży miód. Będę na bieżąco informował o każdym miodobraniu i pozyskanym w jego trakcie gatunku miodu. W planach mam także uruchomienie pozyskiwania większych ilości propolisu. Już teraz zapraszam na zakupy. Pierwsze tegoroczne produkty pszczele dostępne będą z końcem maja.  

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Blue Captcha Image
Refresh

*