Wiosna 2014

3
507

Zdaje się, że wiosna zawitała do nas już na dobre. Taką mam przynajmniej nadzieję. Rozkwitły dawno już wierzby, obecnie rozpoczęło się kwitnienie ałyczy. Wzdłuż dróg zakwitły także pierwsze klony. Aż trudno uwierzyć, że rok temu o tej porze krajobraz otulała 30 cm warstwa śniegu, a temperatura oscylowała wokół -10 stopni. Załączam krótką relację fotograficzną z wiosennej pasieki.

Pasieka na tle lasu Kwiecisty las

 

Najważniejsze o tej porze roku są dwa czynniki. Stały dostęp do czystej wody, dzięki poidłu pasiecznemu umiejscowionemu na toczku, umożliwia pszczołom wychów młodego pokolenia, które silne i liczne przygotuje dobry grunt do pozyskania pierwszego miodu wiosennego przez kolejne generacje zapylaczy. Aby jednak to mogło nastąpić potrzebne są olbrzymie ilości pyłku z drzew i krzewów. Na okolicznych mokradłach kwitną wierzby. Można tam zaobserwować kilka gatunków, których jednak nie jestem w stanie zidentyfikować. Są one intensywnie oblatywane przez owady, co mi właściwie wystarcza. Podobnie sprawa ma się w pyleniem jesionu, który stanowi bogate źródło białka. W celu poprawy wiosennego pastwiska pszczelego rok temu sprowadziłem sztobry wierzb z których następnie wyrosły drzewka. Niektóre są już znacznie wyższe ode mnie i całkiem ładnie kwitną i pylą. Są wśród nich wyłącznie okazy męskie, jednak o nektar nie ma się co martwić – przejrzałem wczoraj ule i zasadniczo w każdej rodzinie są po 1 do 3 ramek ze Świerzym nakropem. W celu przyspieszenia rozwoju wiosennego owady otrzymały także gotowe ciasto, które większość rodzin już pobrała. Inne kończą drugą porcję.

Kwitnące wierzby pyłkiodajne Poidło pasieczne

 

Znikające ciasto Ruch na wylotkach

 

Ogólnie rodziny wyglądają na zdrowe i witalne, w większości są w odpowiedniej sile by z pojawieniem się pierwszego wziątku towarowego zalać nadstawkę miodową – czego sobie i państwu serdecznie życzę.

3 KOMENTARZE

  1. Mam pytanie: zimuje pan na 4 korpusach czyli od góry (jedzenie) pełny, półpełny i pusty, poduszka powietrzna, matka nie zaczerwi tego na samym dole ? Jeśli by zaczerwiła to może to prowadzić do osypania, więc jak to jest?

    PS. Pasieka jest przepiękna.

  2. Bardzo dziękuję za komplement 🙂
    Zimowałem część rodzin na 3 korpusach, reszta albo na 2 albo na pełnej ramce. Ale po kolei od dołu: 1 korpus – poduszka powietrzna, 2 korpus – pokarm na ramkach skrajnych i miejsce na kłąb, 3 korpus – zapasy zimowe choć tu też częściowo powinien uwiązać się kłąb. Potem idzie powałka a na nią 4 korpus – miejsce na ciasto, w razie nieszczęścia słoik z wodą lub syropem no i od początku marca przestrzeń na niewielkie ocieplenie gniazda. Generalnie, nie widzę korzyści z poduszki powietrznej. Poprawnie zazimowana rodzina daje rade na siatce na ramce lub ramkach o wysokości 30 cm.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Blue Captcha Image
Refresh

*