Czy trzmiele wyprą pszczoły z sadów?

0
1194

Właśnie dobiegła końca Konferencja Borówkowa 2018. Odbywała się w dniach 1-2 marca. To najważniejsze wydarzenie w branży borówkowej na świecie. W tym roku, tak jak poprzednio, konferencja odbyła się w podwarszawskim Ożarowie Mazowieckim. Udział wzięło w niej ok. 800 plantatorów borówki.

Borówka coraz bardziej atrakcyjnym pożytkiem pszczelim

Plantatorzy zapoznali się z ofertą firm oferujących rodziny trzmieli ziemnych

Plantacje borówki wysokiej stają się coraz bardziej atrakcyjnym pożytkiem pszczelim. Areał uprawy tego gatunku w Polsce jest trudny do oszacowania. Można jednak przyjąć pewne założenia. Konferencja Borówkowa 2018 zgromadziła ogółem ponad 900 uczestników, z czego ok. 800 to plantatorzy, a z tego grona z kolei ok. 700 to Polacy lub osoby prowadzące plantacje w Polsce. Jeżeli każda z nich średnio ma tylko 5 ha, to oznacza że na wydarzeniu byli posiadacze 3500 tys. ha pożytku borówkowego. Przeznaczając na każdy 1ha tylko 4 ule, łatwo obliczyć, że borówka wysoka może dać miód i zajęcie 14000 rodzinom pszczelim. A przecież nie wszyscy plantatorzy pojawili się na konferencji.

Zasiedlony ul trzmieli Agrobio w ofercie Royal Brinkman

Konferencja Borówkowa 2018 bez pszczół i organizacji pszczelarskich

Pomimo rosnącego znaczenia plantacji borówkowych jako pastwisk pszczelich, Konferencja Borówkowa 2018 została zdominowana przez podmioty oferujące rodziny trzmiele. Aż 4 takie firmy zorganizowały swe stoiska w części wystawowej podczas ożarowskiego wydarzenia. Jaką informację zapamiętają właściciele jagodników? Chcąc zadbać o zapylanie, należy kupić rodziny trzmiele. Jakie płyną z tego korzyści? Doradcy firm oferujących trzmiele rodziny mieli mnóstwo czasu, by przekonywać sadowników do korzystania z trzmieli ziemnych. Żadna organizacja pszczelarska nie zainteresowała się uczestnictwem w tym wydarzeniu. Wielka szkoda, bo atrakcyjnych dla pszczół pożytków jest coraz mniej i okazja na dotarcie do nich została zaprzepaszczona.

Słabość branży pszczelarskiej

Wiele obszarów funkcjonowania branży pszczelarskiej wymaga poprawy. Wydaje się, że duże szkody czynią finansowane agencyjnie szkolenia. Pojawiają się na nich Ci sami pszczelarze, bardziej chyba traktując takie zjazdy jak okazję do spotkań towarzyskich. Są na nich ci sami prelegenci, mówiący o tych samych zagadnieniach. Kisimy się we własnym sosie bijąc pianę, nie dostrzegając, że świat nie będzie na nas czekał, ani upraszał się o nasze względy. Pszczoła miodna jako zapylacz ma dziś poważną konkurencję w postaci trzmiela ziemnego i murarki ogrodowej. Izolując się, skazujemy się na tkwienie na marginesie. Dla pszczelarzy pszczoły są niezmiernie ważne. Dla sadowników to jeden z wielu elementów agrotechnicznych, który można zastąpić innym. Nie kwestionuję zalet trzmieli – to bardzo ważne i pożyteczne owady zapylające. Ale to jednak pszczoła odpowiada za zapylenie co najmniej 60% gatunków owadopylnych. W naszym pszczelarskim interesie leży, by świat o tym nie zapomniał.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Blue Captcha Image
Refresh

*