Pracowita Wielkanoc

0
352

Wielkanoc w tym roku zapowiada się niezwykle pracowicie. Nie dla nas, nie dla ludzi. Mam na myśli pszczoły. Pogoda sprzyja wegetacji roślin miododajnych, sezon jest wczesny. Późna Wielkanoc sprawia, że po raz pierwszy od kiedy uprawiam pszczelarstwo w okresie tych Świąt pozyskuję już miód rzepakowy, mniszkowy i wielokwiatowy, a kolejna pasieka oczekuje już w gotowości na rozkwit borówek.

Wczesny sezon

Stan rodzin pszczelich w większości jest dobry

Pogoda sprzyja wczesnej wegetacji. Temperatury nie były w kwietniu szczególnie wysokie, ale mało było też mroźnych nocy. W tej sytuacji rzepaki w centralnej Polsce zakwitną w pełni w ciągu 2-3 dni. Teraz kwitnie ok. 3-5 % kwiatów. To idealna pora na wystawienie pasieki w pobliżu tego pożytku. Daje to owadom czas na zapoznanie się z terenem oraz zainteresowanie tym atrakcyjnym pastwiskiem. Gdy zaoferuje owadom pełnię swego potencjału, będą gotowe by go spożytkować. Rozkwita także mniszek. Wywiozłem pasiekę na łąkę, która za kilka dni zażółci się na jakieś 3 tygodnie. Ma ona skłon południowy, gdzie kwiaty rozwiną się najpierw i północny, co wydłuży okres zbioru nektaru z później kwitnących roslin. Przez środek przepływa struga. Łąka ta często o świcie pokrywa się szronem lub chłodną rosą, zaś w dzień panują tam wysokie temperatury, gdyż jest zaciszna, osłonięta od wiatru. To idealne warunki do nektarowania mniszków. Borówki jeszcze nie kwitną, lecz to także kwestia kilku najbliższych dni. Pod domem zostało niespełna 20 zasiedlonych uli, więc pasieczysko wydaje się niemal puste. Liczę jednak, że i tu uda się pozyskać pewne ilości wielokwiatu. Klon, mniszek, ałycza, czereśnie, wiśnie, jabłonie, aronia i wiele, wiele innych – taki miód z pewnością będzie mieć bogatą kompozycję i atrakcyjny smak. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z oczekiwaniami, pierwszy tegoroczny miód będzie dostępny za ok. miesiąc.

Prace w gospodarstwie

Wciąż wiele pozostaje do zrobienia w gospodarstwie. Dzisiejsza pogoda, słoneczna i z delikatnym wiatrem sprzyjała malowaniu uli. Zamówiłem partię styrodurowych pszczelich domów w firmie Świat Pszczół. Naniesienie dwóch warstw farby udało się wykonać do obiadu, więc w drugiej części dnia ule mogły solidnie przeschnąć. Wciąż jeszcze spora grupa rodzin pszczelich w ulach odkładowych oczekuje na przesiedlenie do docelowych uli w których będą produkować miód. Teraz trzeba ściskać kciuki, by spadł deszcz. Jest bardzo sucho, co w dłuższej perspektywie może zaburzyć wegetację i wzrost roślin.

I życzenia

Korzystając z okazji życzę wszystkim czytelnikom bloga pasieki Pogodny Piątek wesołych, rodzinnych Świąt z dala od trosk i codzienności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Blue Captcha Image
Refresh

*