Pożegnanie lata, czyli miód nektarowo-spadziowy.

0
932

Jest już po 22:00, właśnie wróciłem z pasieki. Dobiegło końca przedostatnie w 2013 roku miodobranie. Pierwszy raz od kiedy mam pszczoły w Sierzchowach pojawiła się spadź. Zawsze wydawało mi się, że teren tu mamy wybitnie niespadziowy. Nie ma przecież jodły, świerki są pojedynczo porozrzucane po okolicy, a modrzewi jest jeszcze mniej. Czasem poślinią się trochę dęby i lipy, ale spadziowanie jest tak wątłe, że z reguły pszczoły i tak się nim nie interesują. W tym rok było jednak inaczej.

Normalnie po podebraniu miodu lipowego wziątek w pasiece stacjonarnej się kończy. Jestem do tego przyzwyczajony i w oparciu o ten rytm natury prowadzę gospodarkę pasieczną. Jednak w tym roku zaistniały dwa czynniki, które wymusiły pewne zmiany. Pierwszy to pojawienie się ptasiej wyki w okolicy na większą skalę. Fachowcy oceniają, że wydajność miodowa tej rośliny sięga 80 kg z hektara. W promieniu kilometra błękitnych połaci było znacznie więcej, zauważyłem co najmniej 3 działki o tej wielkości. Dodatkowo kwitł też intensywniej niż zwykle bławatek, który jest jeszcze bardziej wydajny. No i wreszcie drugi czynnik, a więc pojawienie się liściastej spadzi. Zjawisko to trwało ledwie kilka dni, może 3 lub 4. Potem przyszła ulewa i burze a kolonie mszyc zostały zdziesiątkowane. Mimo tak krótkiego czasu owady zgromadziły pewne ilości spadzi mieszając ją z miodem nektarowym. Poniższe zdjęcia prezentują różnicę w odcieniach miodu nektarowego akacjowego i nektarowo-spadziowego miodu z ostatniej dekady lipca i pierwszej połowy sierpnia.

Pewnych trudności w tak późnym miodobraniu przysparza fakt, że pszczoły o tej porze roku niechętnie gromadzą miód w nadstawkach. Starają się składować go jak najbliżej gniazd. Wywirowywanie ramek gniazdowych w systemie Dadanta, choćby tylko tych bez jajeczek i larw, trwa znacznie dłużej niż ekstrakcja miodu z ramek nadstawowych, z magazynów miodowych. Na zdjęciu widać pokaźny wianuszek w pełni dojrzałego miodu okalający zapas pierzgi. Pierzga, czyli te kolorowe koraliki w środku plastra, to pokarm składający się głównie z białka podczas gdy miód to węglowodany, a więc energia tak bardzo potrzebna pszczołom w zimie. Życzyłbym sobie, aby właśnie na takich jak ta ramka moje podopieczne uwiązały się w kłąb zimowy i w dobrym zdrowiu doczekały marcowych lotów po wierzbowy pyłek.

Tytuł niniejszego wpisu tak naprawdę stanowi nawiązanie do corocznej imprezy organizowanej przez Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Sierzchowskiej – Pożegnanie lata, czyli zabawa w Sierzchowach. Już teraz, w imieniu organizatora, pragnę wszystkich na nią zaprosić. Odbędzie się ona 15 września jak zwykle w centrum wsi. Choć odbyły się dopiero wstępne spotkania organizacyjne, to już teraz wiadomo, że dużo będzie się działo. Ramowy harmonogram imprezy zamieszczę na stronie internetowej stowarzyszenia www.sierzchowy.pl do końca sierpnia. Tym czasem szykuję się na jutrzejsze wojewódzkie święto pszczelarzy do Wojskiej Starej. Mam nadzieję, że się tam zobaczymy. Pozdrawiam!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Blue Captcha Image
Refresh

*