Podbieranie miodu lipowego.

3
1154

Podbieranie lipowego miodu odbyło się w mojej pasiece w tym roku 22 lipca. Aura była prawie doskonała w pierwszej połowie lipca; dziesięć słonecznych i lotnych dni, tylko kilka deszczowych. Nawet w te mniej pogodne okresy czasem i tak udawało się pewnej liczbie owadów wyruszyć na pobliskie drzewa lip w poszukiwaniu bursztynowego nektaru. Jedyne, co w niekorzystny sposób wpłynęło na ilość miodu, to raczej chłodne jak na środek lata noce. Temperatury rzędu 11-13 stopni o świcie nie sprzyjały podawaniu optymalnych ilości nektaru do kwiatów przez drzewa. Do południa loty nie były więc bardzo intensywne, a przecież to właśnie z rana z reguły lipa wydziela najwięcej słodkiej ambrozji! Mimo to, kwitnienie tych majestatycznych, alejowych drzew było najokazalsze od co najmniej 5-6 lat.

Większość pszczelarzy zakładała wysokie zbiory miodu lipowego w tym roku. Przyznam szczerze, że sam liczyłem nie tylko na większą jego ilość, ale i na niezrównaną jakość. Pszczoły rzadko kiedy mają sposobność pracować dla siebie w lepszych warunkach. Po fatalnej zimie i chudej wiośnie nastał dla nich czas obfitości. A efekt ich pracy? Najwyższej jakości aromatyczny miód lipowy! W tym roku jak i w poprzednim to właśnie ten gatunek miodu jest w mojej ocenie najwartościowszym i najsmaczniejszym spośród miodów gromadzonych na sierzchowskich pożytkach.

Jedno, czego zawsze należy się spodziewać pracując przy pszczołach, to niespodziewane. Nie inaczej było w tym roku. Moje podopieczne nie byłyby sobą, gdyby nie pokusiły się o jakiś drobny żarcik. Otóż pomimo bardzo intensywnego rozkwitnięcia lip w miodzie wyczuwalny jest aromat i posmak mięty. Nie zdawałem sobie sprawy z tego jak dużo tego wartościowego dziko rosnącego czasem zioła zakwitło na łąkach i miedzach. Sam mam kilka kęp na podwórku, wykorzystuje ich liście do przyrządzania napoju z cytryną i miodem. Nie spodziewałem się jednak, że pewna część pszczół będzie oblatywać miętę, a nie zaś wyłącznie drobnolistną lipę. No cóż, dodatek mięty mimo wszystko jest ledwie wyczuwalny. To sprawia, że wciąż klasyfikuję ten miód jako lipowy. Myślę, że dla zwolenników tego gatunku dodatek ów będzie miłą niespodzianką.

Miód lipowy w słoikach 0,9 l dostępny jest od jutra, czyli 30 lipca.

3 KOMENTARZE

  1. Cieszę się, że smakuje. Miodobranie będzie jeszcze jedno w początku września jeśli wszystko pójdzie zgodnie z przewidywaniami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Blue Captcha Image
Refresh

*