Odpowiedzi na pytania Kolegów pszczelarzy.

1
716

W odpowiedzi na kila pytań co do sprzętu pszczelarskiego i przyczepy, zgodnie z prośbami, zrobiłem kilka zdjęć.

Przyczepka, o zaopiniowanie której mnie poproszono, jest widoczna na zdjęciach. Jest ona nowa, kupiłem ją w styczniu i póki co niewiele nią jeździłem. Opinia nie może być więc pełna. Pierwsze wrażenia są jednak pozytywne. Jest solidnie wykonana, ma miękkie zawieszenie. Wymiary skrzyni to 130 cm x 230 cm, co oznacza, że dość ciasno wchodzi na nią 8 ocieplanych drewnianych korpusów Dadant, czy 1/2 Dadant. Nie powinny się więc zbytnio przemieszczać w trakcie hamowań czy ostrych skrętów. Tylna burta jest odpinana, więc bez przeszkód można nią wozić płyty OSB i kartonowo-gipsowe o długości odpowiednio 250 cm i 260 cm. Mocowanie plandeki jest na ekspandor, wysokość skrzyni trochę ponad metr. W przypadku mojej pasieki mogę ustawić tam 7 korpusów co w tej chwili przewyższa moje zapotrzebowanie. Podstawowa cena sprzętu to około 3000 zł, natomiast sam jeszcze z opcji wybrałem koło zapasowe i amortyzatory na wypadek gdyby trzeba było wozić całe ule, a nie tylko miodowe korpusy z wędrówek. Przyczepa została dostarczona na miejsce z wszystkimi dokumentami bezpłatnie. Na tę chwilę nie widzę mankamentów i mogę z czystym sumieniem polecić producenta. Roczne ubezpieczenie w moim powiecie wyniosło 45 zł, przegląd techniczny jest bezterminowy. DMC – 750 kg, masa własna 190 kg.

Koło zapasowe i manewrowe Mocowanie plandeki Zawieszenie bliższe ujęcieZawieszenie

Miodarka której używam, to standardowy sprzęt zakupiony z wiodącej firmy w ramach refundacji. Pytanie dotyczyło wysokości spustu do podłogi. W przypadku mojej miodarki nie jest ona standardowa. Nie do końca byłem zadowolony z wibracji w jakie wpada bęben przy maksymalnym załadowaniu, czyli 20 ramkach, więc postanowiłem ustabilizować całą maszynę. Przykręcanie jej do podłogi – do czego jest przystosowana – moim zdaniem, może się okazać szkodliwe dla poszczególnych elementów ze względu na duże siły działające rytmicznie i przeciążenia. Podkręciłem więc pod nóżki gumowe odbojniki normalnie stosowane do stopowania drzwi i bram. Teraz gdy wsad jest źle wyważony, całość „pływa” na gumie i niepożądane siły odśrodkowe nie oddziaływają bezpośrednio na miodarkę, lecz właśnie te gumowe elementy odbierają większą część z nich. Stosuję cedzidło o średnicy około 20 cm, więc te ewentualne przemieszczenia spustu o 3-5 cm nie powodują rozlewania miodu, ani innych niepożądanych skutków. Wysokość od podłogi do spustu to 40 cm, z czego wysokość gum to 6 cm. Pomysł jest dość udany, choć na 9 i 10 biegu, czyli tych najszybszych, miodarka i tak zaczyna czasem podskakiwać.

Wysokość spustu miodarki Nóżka miodarki Nóżki miodarki

 

1 KOMENTARZ

  1. Z tymi odbojami to moze byc super pomysl, musze przecwiczyc u siebie .
    Tez w tym roku udalo mi sie zrobic stelaz i plandeke na przyczepke, bez plandeki przyczepka nie nadaje sie do przewozu korpusow.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Blue Captcha Image
Refresh

*