Nowy sezon, nowe nadzieje

0
163
Wierzby zaczynają dopiero pylić

Pogoda na przełomie marca i kwietnia bywa często kapryśna. Nie inaczej jest w tym roku. Ogólnie jednak dni są dość ciepłe i noce prawie bez mrozu. To zwiastuje raczej wczesny start wegetacji i szybkie kwitnienie wielu gatunków. Skoro tak, to warto pomóc pszczołom. Jeżeli szybko odbudują liczne populacje mocno nadwątlone po zimie, to jest szansa na obfite miodobranie już w maju. Jednym ze sposobów na stymulację rozwoju rodzin pszczelich jest podanie im specjalistycznych ciast.

Dziwny schyłek zimy

W kalendarzu już wiosna od kilku dni. Za oknem właściwie też. Z analizy zapisków z poprzednich lat wynika, że w kwietniu a nawet w maju zdarzały się nawroty zimy. Rośliny wykazują jednak chęć do rozpoczęcia nowego sezonu wegetacyjnego. Pąki kwiatowe są nabrzmiałe, zielenić zaczyna się trawa. Także w ulach widać ożywienie. We wszystkich gniazdach matki składają już jaja. Wychów pierwszych wiosennych pokoleń trwa więc w najlepsze. Owady widać masowo przy ujęciach wody. Szaleńczo oblatują także wierzby z których znoszą pokaźne ilości pyłku do swych uli. Zazwyczaj pod koniec zimy, w mojej pasiece najczęściej między 4 a 12 marca, odbywał się główny oblot wiosenny. Tym razem było nieco inaczej. Już w drugiej połowie lutego kilka razy (i co jakiś czas w marcu) sporo pszczół kręciło się w powietrzu wokół wylotów z uli. Pozwalała na to temperatura i nasłonecznienie. Jednak w żadnym z tych lutowych dni nie odbył się masowy oblot wiosenny na kształt tych z minionych lat. Nowy sezon gromadzenia miodu rozpoczął się zatem dość nieśmiało. Nie mniej jednak całkiem korzystnie. Strat zimowych praktycznie nie ma, a rodziny pszczele na ogół są w co najmniej dobrej kondycji.

Nowy sezon i pierwsze działania

Ważne jest jednak, by nie zasypiać gruszek w popiele. Obecnie pszczoły znajdują się w krytycznym momencie dla swego rozwoju. Są już silnie wymęczone zimowlą, a jednocześnie przed nimi ogromne wyzwanie polegające na odchowaniu nowych pokoleń. Aby łatwiej mogły przejść przez ten trudny okres należy okazać im pomoc. Może ona mieć postać ciasta węglowodanowego z ewentualnym dodatkiem witamin czy związków chemicznych wspierających zdrowotność owadów. W połowie marca wybrałem się do firmy Łysoń, gdzie nabyłem różne produkty o takim właśnie przeznaczeniu. Poniżej znajduje się relacja filmowa z aplikacji ciast:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Blue Captcha Image
Refresh

*